27.10.06

Alef, bet, gimmel...

Przecież mogło być zupełnie inaczej. Mogliśmy nigdy nie wynaleźć pisma; a jeśli nawet, to mogło ono wyglądać zupełnie inaczej: hieroglificzne, sznurkowe, cokolwiek. Sam pomysł, że Objawienie Boże zawisło na czymś tak przypadkowym, jak książka, wydaje się omalże bluźnierczy.

Ale taki właśnie jest nasz Bóg.
Czyż ludzkie ciało nie wydaje się równie beznadziejnie przypadkowe, ukształtowane przez serię genetycznych mutacji? A przecież On przyjął ludzkie ciało.
Czy chleb nie jest losowym wytworem cywilizacji śródziemnomorskiej? Cała Wschodnia Azja zamiast chleba jada przecież ryż i nic? A jednak On dla nas stał się chlebem.
Czy każdy z nas nie jest takim sobie ot człowieczkiem, ani specjalnie mądrym, ani szlachetnym, ani nawet urodziwym? A przecież On wybrał nas, aby z nas utworzyć Kościół, Swoją Oblubienicę.
Bóg, zstępując w swej dobroci, by objawić się ludziom, przemawia do nich ludzkimi słowami: "Słowa Boże, wyrażone językami ludzkimi, upodobniły się do mowy ludzkiej, jak niegdyś Słowo Ojca Przedwiecznego, przyjąwszy słabe ciało ludzkie, upodobniło się do ludzi". Z tego powodu Kościół zawsze czcił Pismo święte, podobnie jak czci Ciało Pana. Nie przestaje ukazywać wiernym Chleba życia branego ze stołu Słowa Bożego i Ciała Chrystusa. [Katechizm 101,103]
Przyjął wszystkie niedoskonałości tego medium. Błędy kopistów. Możliwość nieporozumień. Ryzyko przekłamania, przekręcenia tekstu. Przyjął je w tej samej pokorze, w jakiej przyjął cierpienie związane z życiem na ziemi i śmiercią na Krzyżu. Jest taki dowcip:
Archeologom udało się całkowicie odszyfrować napis na płytach darowanych Mojżeszowi. Przykazanie było tylko jedno: "Nie z czasownikami pisze się osobno: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż..."
No właśnie: czy grozi nam coś takiego? Czy jest serio do pomyślenia, że mimo wszelkich naszych starań wiadomość od Boga uległa nieodwracalnemu uszkodzeniu? Nie - Duch Święty czuwa nad swoim Kościołem i obiecano nam, że bramy piekielne nas nie przemogą. Ale "mimo starań" jest tu kluczowe. Na pomoc Ducha Świętego liczyć możemy wtedy, kiedy sami zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy.

Brak komentarzy: