5.6.07

Ciało - twierdza seksualności

Taki tytuł nosi jeden z paragrafów artykułu Wojciecha Ziółkowskiego "Imperium ciała", który czytaliśmy przed spotkaniem na temat ciała właśnie. I faktycznie, również w trakcie rozmowy padały takie stwierdzenia, że ciało to się przede wszystkim z seksem/seksualnością kojarzy, że jakoś w tym aspekcie najbardziej ono się odzywa, najbardziej jest widoczne. Czy ja wiem? Mnie się ciało kojarzy z wiosennym deszczem, z truskawkami i czekoladą. Z seksem też, ale w dalszej kolejności. Spytałam męża - powiedział, że z szynką. A przecież nie jesteśmy jacyś aseksualni, lubimy seks, dobrze nam razem w łóżku. Co więcej, to raczej po licznych singielkach z 3/4 spodziewałabym się, że swoją cielesność będą przeżywały przede wszystkim w aspektach innych niż seksualne. Więc zdziwiłam się. Chyba że... głodnemu chleb na myśli?